Po wojnie piekarnię prowadzi Antoni oraz jego żona Katarzyna. Katarzyna w czasie wojny służyła w AK jako łączniczka, za co trafiła do obozu. Po powrocie zajmowała się domem i dziećmi. Jedną z potraw jakie gotowała domownikom był żur, który robiła z przedwojennego przepisu. Przetrwał on do dziś postacią „Żuru od Piskorka na zakwasie”.

Fot: Antoni i Katarzyna Piskorkowie wraz z dziećmi przed budynkiem piekarni, lata powojenne.